E-mail marketing – żyje czy zdechł?

Podobnie jak w przypadku wielu sieciowych aktywności marketingowych, upadek mailingu był przewidywany jest od lat. O tym, że ta prognoza okazała się błędna, najlepiej obrazuje rosnąca liczba wiadomości jakie codziennie trafiają na nasze skrzynki mailowe.

Jednak jak to często bywa, aby dane działanie miało sens, należy skorzystać z dogłębnego szkolenia lub pomocy profesjonalisty. Czytając porady doświadczonych marketingowców w dziedzinie wiadomości elektronicznych, śledzenia i analizy, można wysunąć kilka wartych uwagi wniosków na temat współczesnego mailingu:

Podstawa: wszędzie e-maile

Wraz z rozwojem, najpierw komunikatorów, później portali społecznościowych, wielokrotnie mówiono o zatonięciu idei E-Mail. Ale obserwacje dowodzą, że jest dokładnie odwrotnie. Maile nie stały się jakimś przedpotopowym, zaściankowym reliktem przeszłości, lecz wciąż stanowią podstawę komunikacji. Każdy z nas kilka razy dziennie sprawdza swoją skrzynkę, jeśli nie w celach korespondencyjnych to w związku z subskrypcjami. To oznacza, że wciąż warto myśleć o intensywnej rozbudowie internetowego handlu i przedstawianiu swojej oferty właśnie z użyciem maila.

Kanały społecznościowe wręcz wzmacniają wartościowość wiadomości e-mail. Dlaczego? Ponieważ jeśli już sprawimy, że internauta kliknie naszego maila, to prawdopodobnie potraktuje go poważnie. To inna kategoria niż reklama na facebooku, którą widzimy i scrollujemy dalej. Czasy też się zmieniły, ponieważ obecnie można wygodnie sprawdzać pocztę poza domem dzięki urządzeniom mobilnym. Swoją drogą: w ubiegłym roku odsetek wiadomości e-mail (bez spamu) wzrósł o 18,9% do 771 miliardów rocznie. (Źródło: ARD / ZDF, Radicati Group, Web.de i GMX). A prognozy przewidują dalszy wzrost liczby maili. W przypadku firmy handlowej, marketing e-mailowy powinien zdecydowanie znaleźć się w centrum naszej uwagi.

Wszystkie biuletyny

Poczta mailowa może być używana na dziesiątki sposobów. W rzeczywistości potencjał marketingu e-mailowego jest przez większość firm wykorzystywany tylko częściowo. Oprócz dobrze znanych wariantów biuletynu sprzedaży – w którym oferowane są produkty i niektóre elementy oferty są szczególnie uwypuklone – istnieje wiele innych wariantów korzystania z adresów e-mail lojalnych klientów. Powiedzmy jasno, że maile mogą być wykorzystywane nie tylko jako platforma reklamowa, ale także narzędzie do gry na emocjach, bezpośredni adres segmentacji grup klientów, oceny ich potrzeb, zdobycia cennych informacji zwrotnych, a także bezpośredniego komunikowania o ważnych wartości z życia firmy.

Tak więc, od formularza rejestracyjnego na stronie internetowej do zwykłego biuletynu, prawie wszystko może być podzielone na segmenty i zostać zindywidualizowane, zaś potencjalni klienci i czytelnicy w końcu zareagują.

Przeszkody w e-mail marketingu

W e-mail marketingu istnieje oczywiście znacząca przeszkoda, czyli konieczność uzyskania wymaganej zgody na dostarczenie newslettera. Ale jeśli poprawnie skonfigurujesz formularz rejestracyjny i proces rejestracji zgodnie z ustaleniami psychologii percepcyjnej, możesz zdobyć zgodę całkiem sprawnie. Przede wszystkim, powinieneś wyraźnie przekazać jaką treść będziesz serwować i jakie korzyści można osiągnąć dzięki Twojemu biuletynowi. Również sformułowanie zwięzłych punktów pomaga wygrać kliknięcie w przycisk „zasubskrybuj”.

Kolejnym problemem jest oczywiście konieczność regularne wypełnianie biuletynu. To z kolei wymaga pracy, czasem nawet posiadania kompetentnego zespołu redakcyjnego, programistów oraz osób od optymalizacji konwersji, co zapewni stuprocentową wydajność. Pociąga to za sobą koszty, ale w przypadku dużych serwisów warto, bo dobrze zredagowana treść i ładny wygląd przyniesie nam wymierne korzyści finansowe.

Zalety mailingu są również oczywiste. Chyba żaden inny kanał kontaktu z klientelą nie może być tak dobrze oceniony jak e-mail marketing. Mamy możność nie tylko obserwowania, jak wiele wiadomości zostało wysłanych, ale także ile i jakie linki zostały kliknięte, a nawet przeprowadzenia oceny dotyczącej konwersji. Oczywiście, tutaj ciągła optymalizacja opiera się na tych ustaleniach zawsze przydatnych zarówno w obszarze strategicznym w obszarze zawartości i projektowania.

Ponadto, zakładając posiadanie odpowiednich danych, można realizować bardzo zindywidualizowane podejście do różnych grup docelowych. A to, dzięki połączeniu systemów sklepowych i CRM jest stosunkowo proste. Zautomatyzowane procesy mailingowe umożliwiają zatem wysyłanie maili urodzinowych, ofert, powiadomień typu back-in-store i tym podobnych. W ten sposób można dokładnie poznać klienta i trafiać dokładnie w jego gusta i potrzeby.

E-mail marketing w przyszłości

Przede wszystkim należy podkreślić, iż potencjał e-mail marketingu jest daleki od wyczerpania. Brak należytej oceny i następujące po niej niedokładne lub oparte na analityce procesy usprawniające zakładają, że e-mail marketing pozornie wydaje się martwy. Przyczyną słabych wyników może być jednak nie trafienie w grupę docelową, a nie mailing sam w sobie. Oznacza to jedynie, że wciąż wiele pozostaje do zrobienia, a dzięki posiadanym adresom e-mail da się uzyskać pewną sprzedaż lub profity wizerunkowe.

W przyszłości e-mail marketing będzie z pewnością jeszcze bardziej zindywidualizowany. Być może nastąpi to z powodu mnóstwa połączeń z różnymi kanałami social media. Jednak wraz z wejściem w życie RODO pojawią się również przeszkody, które należy pokonać. I to zarówno w dziedzinie pozyskiwania adresów, jak i późniejszego spersonalizowanego adresowania wiadomości.

Jak na razie jednak e-mail marketing pozostaje elastycznym, konfigurowalnym narzędziem, które należy do najważniejszych elementów marketingu online. Ze względu na ciągły rozwój smartfonów i klientów poczty e-mail obszar ten znajduje się w ciągłym ruchu i nie wyczerpał swojego potencjału.

previous post
next post
Related Posts
No comments to read